sobota, 22 lutego 2014

Antyklerykalizm czy antyreligijność?



Antyklerykalizm jest stary jak władza, czyli jak świat człowieka, od pierwszych magów i ideologów, oraz zwykłych cwaniaków, którzy chcieli zdobywać władzę sztuczkami i mowami, zamiast miecza (chyba, ze akurat posiadali miecz). Jezus był też antyklerykałem, bo sam kleru nie stworzył, więc prowadził wojny religijnej, lecz wojował z zastanymi wpływami Sanhedrynu, gdzie dominowali faryzeusze. Mahomet już nieco mniej był antyklerykałem; bo jego walka była walką imamów z kapłanami np. Babilonii. Starożytny Rzym był tolerancyjny religijnie, ale kapłani mieli swoje wpływy, trudno więc jednoznacznie powiedzieć czy chrześcijanie rzymscy byli antyklerykałami czy klerykałami. Widać już, że sprawa nie jest prosta. Reformator kościoła jest zwykle klerykałem, bo przecież nie dąży zwykle do osłabienia wpływów politycznych tego co reformuje, ten kto chce zniszczyć kościoły i zastąpić je czymś innym może być klerykałem jeśli ma w zanadrzu własny kler i apatyty na władzę bez rozgraniczania na duchową i zwykłą polityczną.

Jeśli ktoś jest świeckim humanista i postrzega nadmierne wpływy ideologii religijnej jako zagrożenia dla społeczeństwa, to antyklerykalizm niestety nie wystarcza. Nie da się zaatakować wpływów władzy, która opiera się przecież na ideologii, nie atakując samej ideologii. Nie trzeba oczywiście mówić, że np. Chrystus był durniem, czy złoczyńcą, ale nie obejdzie się bez podważenia obietnicy religijnej. Antyklerykał, który skupi się tylko na walce z przejawami poza-religijnej - co to w sumie oznacza? (każda ideologia prowadzi, choćby przypadkiem, do wpływów politycznych; świat jest monolitem) polityki kleru, czy jej nadmiernej obecności społecznej, nie osiągnie niczego. Należy przypominać, że na wszystkie postulaty ideowe kleru nie ma żadnych dowodów, więc jej przydatność jest tylko tak wielka jak efekty społeczne; nie ma więc społecznie różnicy między księdzem a politykiem. Oczywiście kler się broni tropiąc antyreligijność w antyklerykalizmie, bo skuteczny antyklerykalizm jest tylko taki podlany sprzeciwem wobec religii w ogóle. Czy jest różnica między księdzem a nauczycielem? Tak, nauczyciel zwykle przekazuje niespójny ideologicznie (tj. nie mający pretensji do spójności) obraz świata, więc sygnał wysyłany przez szkoły jest społecznie zbyt wieloznaczny by niepokoić kogokolwiek, a już najmniej antyklerykałów; chyba że religia jest obecna w szkole…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz