poniedziałek, 14 października 2013

Dwa rzekome ateistyczne totalitaryzmy

Na chrześcijańskiej prawicy modne jest mówić - by odwrócić uwagę od wojen religijnych i zbrodni inkwizycji - o 2 zbrodniczych "ateistycznych i materialistycznych" systemach XX wieku. Ale czy one takie były?

Hitleryzm nie był bynajmniej ani ateistyczny ani materialistyczny. Był idealistyczny, i wynikał z wielu chrześcijańskich i innych religijnych inspiracji. Hitlerowcy potępiali liberalny materializm USA i UK, Hitler wahał się między byciem dobrym katolikiem a heretykiem prawiąc o bożej opatrzności, Eihmann wierzył w reinkarnację, motywy hinduistyczno-buddyjskie są b. silne w tym ruchu (por. swastyka), Kościół poparł nazizm ze strachu przed komunizmem, na paskach żołnierzy niemieckich widniał napis: "Gott mit uns", sceptycy np. masoni trafiali do obozów, a masoneria została zdelegalizowana.

Stalinizm praktykował tzw. ateizm państwowy, choć nie był to żaden sceptyczny ateizm, lecz przymus urzędowy udawania bycia nie-chrześcijanami. Podobne to do XVII-wiecznego przymusu udawania bycia chrześcijanami z obawy przed sankcjami. Dla stalinizmu religia był nie tyle wrogiem co konkurentką; bolszewizm też miał swoich proroków i proroctwa. Według wielu badaczy, w tym konserwatysty Kuehnelta-Leddina socjalizm najlepiej rozwinął się tam, gdzie było dużo klasztorów (Neapol, Rosja, Hiszpania, Portugalia)

Poza tym nie brakowało kato-faszyzmów jak w Hiszpanii Franco, Portugalii Salazara, Austrii Dolfussa i Słowacji KSIĘDZA Tiso...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz