wtorek, 3 kwietnia 2012

Skąd wiemy czy cieszymy się wolnością?

Jeśli chcesz sobie odpowiedzieć na pytanie czy żyjesz w wolnym systemie i wolnym państwie i społeczeństwie, musisz przyjrzeć się potencjalnym zagrożeniom dla wolności. Historia wolności jest tak naprawdę historią zagrożeń z jakimi wolność musiała się zmierzać. Do takich zagrożeń należeć mogą: nacisk tradycji, zabobonów i obrzędów, mnożenie tabu, dominacja wybranych klas społecznych i ich hermetyczność (społeczeństwo zamknięte), sztywna stratyfikacja społeczna, cenzura, teokracja (implikuje ona nie uznawanie lub niedocenianie potrzeb doczesnych ludzi) , dominacja jednej ideologii/idei/religii i aplikowanie jej do wszystkich dziedzin życia, bez pytania jednostek, plemienność, kultura vendetty, bezprawie (lub niejasne prawo) i odpowiedzialność zbiorowa. Jak widać wolność jest kwestią materii, czasu i przestrzeni, czyli kwestia stosunków miedzy władzą i obywatelami, oraz między obywatelami. Wolność nie jest więc abstrakcją, bo można ja mierzyć obserwując fronty walki owej wolności z zagrożeniami. Taką postawę zalecał m.in. Jefferson: „ceną wolności jest nieustanna czujność”.

Wielkim, a niedocenianym często zagrożeniem dla wolności są fałszywe definicje wolności. Na przykład definicja stoicka wolności, jako umysłowej samokontroli. Warto tu przytoczyć kontrowersje miedzy Voltaire’m a Fryderykiem Wielkim na ten temat. Wbrew temu co pisz krytycy Voltaire’a, pisarz nie płaszczył się przed Fryderykiem nawet jako królem (od 1740 roku). Pochlebstwa są raczej umiarkowanie i równomiernie rozłożone po obu stronach. Fryderykowi pisze Voltaire 23 stycznia 1738 roku swoje zdanie o wolności. Nie zgadza się z leibnizowską protestancką jej wizją jaką przedstawia Fryderyk (wolność jako przede wszystkim samodyscyplina) i odpowiada, że „być wolnym to znaczy (móc) działać”: Si c’est moi, je suis libre, car être libre, c’est agir. Ce qui Est passif n’est point libre .

Chodzi wiec o wolność inicjatywy, choć oczywiście nie ma wolności działania bez wolności sumienie i myślenia, oraz wyrażania opinii. Dziś mamy do czynienia z inną fałszywą teorią wolności, która nakazuje przyznawać np. muzułmanów w Europie prawo do stosowania szarijatu, co oznacza, ze wolność staje się wartością względną ustępując relatywizmowi kulturowemu. W efekcie uzyskujemy rezultat taki; szarijat i poligamia tuż obok British Library, pomnika liberalnej kultury, szukającej tego co wolne i uniwersalne, ważniejsze od tradycji i jej przesądów. Niedawno w FILM-ie Juliette Binoche ładnie powiedziała, że tradycyjna moralność nie przydaj się w dzisiejszym świecie, lepsza jest tu intuicja i zdrowy rozsądek.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz