piątek, 30 marca 2012

Ludwig Mises - to chrześcijaństwo, a nie oświecenie stworzyło bolszewizm





1. Nauka o Królestwie Bożym niszczy więzi społeczne
„Oczekiwanie na wprowadzenie nowego porządku przez Boga, kiedy nadejdzie właściwy czas oraz ukierunkowanie wszystkich działań i myśli na przyszłe Królestwo Boże nadaje nauczaniu Jezusa całkowicie negatywny charakter. Odrzuca On wszystko, co istnieje, nie oferując nic w zamian. Dochodzi On aż do punktu unieważnienia wszystkich więzi społecznych.”

2. Jezus jest jak bolszewicy
„Jego gorliwość w niszczeniu więzi społecznych nie ma granic. Siłą stojącą za czystością i mocą tej całkowitej negacji jest ekstatyczna inspiracja i nadzieja na przyjście nowego świata. Stąd pełen pasji atak na wszystko, co istnieje. Wszystko może zostać zniszczone, bo Bóg z racji swojej wszechmocy może stworzyć nowy porządek. Nie ma potrzeby zastanawiać się czy cokolwiek można przenieść ze starego do nowego porządku, gdyż ów nowy porządek powstanie bez pomocy człowieka. Od jego zwolenników nie wymaga się więc systemu etycznego, ani żadnego pozytywnego dążenia w jakimkolwiek kierunku. Wiara i tylko wiara, nadzieja, oczekiwanie – to wszystko, czego potrzeba. Nie musi on [chrześcijanin – red.] w żaden sposób przyczynić się do nadania nowego kształtu przyszłości, o to zatroszczy się sam Bóg. Najbardziej oczywistą współczesną paralelą do chrześcijaństwa pierwszych wieków jest bolszewizm. Bolszewicy tak samo chcą zniszczyć wszystko, co istnieje, bo uznają to za złe. Ale mają oni w umyśle idee – jakkolwiek nie byłyby one sprzeczne ze sobą i niedookreślone – przyszłego porządku społecznego. Żądają oni od swych zwolenników nie tylko zniszczenia wszystkiego, co istnieje, ale także określonego sposobu postępowania na drodze do ich wyśnionego przyszłego Królestwa. Nauka Jezusa w tym względzie jest jedynie negacją.”

3. Jezus gardzi bogatymi, podburza do nienawiści przeciw nim i ich własności, a Jego nauki zasiały „nasiona zła”
„Jedna rzecz jest jasna i nie może jej ukryć żadna zręczna interpretacja. Słowa Jezusa są pełne pogardy wobec bogatych, a Apostołowie nie są wobec nich ani trochę łagodniejsi. Bogacz jest potępiany, bo jest bogaty, biedak jest wychwalany, bo jest biedny. Jedynym powodem, dla którego Jezus nie wypowiada bogatym wojny i nie wzywa do zemsty przeciw nim jest to, że Bóg powiedział „Zemsta jest moja”. W Królestwie Bożym biedni staną się bogatymi, bogaci zaś będą cierpieć. Późniejsi interpretatorzy próbowali złagodzić wymowę słów Jezusa skierowanych przeciwko bogatym, których najbardziej wyczerpująca i radykalna wersja znajduje się w Ewangelii wg Św. Łukasza, ale zostało ich wystarczająco dużo by podburzyć świat do nienawiści przeciw bogatym, do zemsty, mordów i podpaleń. Do czasu pojawienia się nowoczesnego socjalizmu każdy powstały w obrębie świata chrześcijańskiego ruch wymierzony we własność prywatną podpierał się autorytetem Jezusa, Apostołów i Ojców Kościoła. Pamiętajmy także o tych, którzy jak Tołstoj uczynili ewangeliczną pogardę dla bogatych sercem swych nauk. W tym wypadku słowa Zbawiciela zasiały nasiona zła. Z ich powodu uczyniono więcej szkody i przelano więcej krwi, niż przy prześladowaniu heretyków i paleniu czarownic. Zawsze czyniły one Kościół bezbronnym wobec ruchów dążących do zniszczenia ludzkiego społeczeństwa.”

4. To Kościół, nie Oświecenie, przygotował grunt dla socjalizmu
„Byłoby głupotą utrzymywać, że Oświecenie osłabiające wpływ religii na masy społeczne przygotowało grunt pod socjalizm. Wprost przeciwnie, to opór, jaki Kościół stawiał wobec rozprzestrzeniania się idei liberalnych umożliwił nadejście niszczycielskiej pogardzie współczesnej myśli socjalistycznej. Kościół nie tylko nie zrobił nic, by ugasić ten pożar, ale wręcz pomógł mu rosnąć.”

5. Doktryna chrześcijańska ma charakter destrukcyjny – zabrania troski o pracę i środki do życia i głosi nienawiść wobec rodziny
„Doktryna chrześcijańska oddzielona od kontekstu, w jakim głosił ją Chrystus – oczekiwania na rychłe przyjście Królestwa Bożego – może być niezwykle destrukcyjna. Nigdy i nigdzie nie da się stworzyć systemu etyki społecznej wspierającego współpracę w ramach społeczeństwa, jeśli będzie on oparty na doktrynie, która zabrania troski o środki do życia i pracę jednocześnie wyrażając wściekłą pogardę wobec bogaczy, głosząc nienawiść do rodziny i popierając dobrowolną kastrację.”

6. Ewangelia nie odegrała żadnej roli w budowie cywilizacji zachodniej
„Osiągnięcia kulturalne wypracowane przez Kościół w ciągu wieków są zasługą Kościoła, nie chrześcijaństwa. Jest kwestią otwartą, jak wiele spośród nich zawdzięczamy dziedzictwu cywilizacji rzymskiej, a ile chrześcijańskiemu ideałowi miłości, całkowicie zmienionemu pod wpływem stoików i innych filozofów starożytnych. Etyka społeczna Jezusa nie miała żadnego udziału w tym procesie. Zasługą Kościoła w tej sprawie było uczynienie jej nieszkodliwą, co było jednak możliwe tylko do określonego momentu.”

7. Kościół jako przeciwnik liberalizmu jest wrogiem społeczeństwa
„Stawką jest los cywilizacji. Opór Kościoła wobec idei liberalnych nie był bowiem nieszkodliwy. Kościół jest potęgą tak wielką, że jego wrogość wobec sił, które tworzyły społeczeństwo wystarczy do rozbicia na kawałki całej naszej kultury. W ostatnich dziesięcioleciach obserwowaliśmy z przerażeniem przekształcanie się Kościoła we wroga społeczeństwa. Kościół Katolicki, jak również wspólnoty protestanckie są jednymi z ważniejszych czynników odpowiedzialnych za powszechne występowanie idei destrukcyjnych w dzisiejszym świecie.”

8. Liberalizm przywrócił ludzkość na właściwe tory obalając pozycję Kościoła
„Z perspektywy historii łatwo zrozumieć brak sympatii okazywany przez Kościół wolności gospodarczej i liberalizmowi politycznemu w jakiejkolwiek formie. Liberalizm jest kwiatem wyrosłym z racjonalistycznego Oświecenia, które zadało śmiertelny cios rządom starego Kościoła i zarazem źródłem współczesnego krytycyzmu historycznego. To liberalizm osłabił władzę klas, które przez stulecia były blisko związane z Kościołem. Zmienił on świat w stopniu większym, niż kiedykolwiek uczyniło to chrześcijaństwo. Przywrócił ludzkość do świata i do życia. Obudził on siły, które wstrząsnęły fundamentami bezwładnego tradycjonalizmu, na którym opierała się nauka Kościoła. Nowe spojrzenie sprawiło Kościołowi wiele kłopotów, do tego stopnia, że nie przystosował się on jeszcze nawet do zewnętrznych wyrazów nowej epoki.”

9. Chrześcijaństwo stało się „religią nienawiści” dążącą do zniszczenia świata liberalnego
„To prawda, że księża w krajach katolickich kropią wodą święconą nowo położone tory kolejowe i prądnice w nowych elektrowniach, ale zdeklarowany chrześcijanin wciąż drży patrząc na wytwory cywilizacji, której jego wiara nie jest w stanie pojąć. Kościół zdecydowanie pogardzał nowoczesnością i duchem nowoczesnym. Nie dziwi więc, że sprzymierzył się on z tymi, którzy wiedzeni pogardą chcieli zniszczyć ten cudowny, nowy świat i gorączkowo wykorzystywał swój szeroki arsenał środków przeciwnych dążeniom do ziemskiego trudu pracy i gromadzenia bogactwa. Religia, która nazywała się religią miłości, stała się religią nienawiści w świecie, który zdawał się być dojrzały do radości. Każdy, kto dążyłby do obalenia nowoczesnego porządku społecznego może liczyć na znalezienia obrońcy w chrześcijaństwie.”

10. Ponieważ księża i mnisi kierują się wskazaniami Ewangelii i nie została im zaszczepiona liberalna filozofia, są oni wrogami społeczeństwa
„Księża i mnisi praktykujący prawdziwe chrześcijańskie miłosierdzie posługiwali i nauczali w szpitalach i więzieniach, wiedzieli wszystko o cierpieniach i grzechach ludzkości. Oni jako pierwsi wpadli w sidła nowej ewangelii społecznej destrukcji. Tylko mocny uścisk liberalnej filozofii mógł zaszczepić ich przeciwko zaraźliwej pogardzie szalejącej wśród ich przełożonych i usprawiedliwianej naukami Ewangelii. Stali się oni niebezpiecznymi wrogami społeczeństwa. Dzieło miłosierdzia zrodziło nienawiść do społeczeństwa.”

11. Kościół i papiestwo dążą do zniewolenia ludzi, pozbawiając ich dostępu do rozumu i wolności duchowej oferowanych przez kapitalizm
„Kościół wie, że nie może zwyciężyć inaczej niż poprzez zapieczętowanie źródła, z którego jego przeciwnicy czerpią inspirację. Dopóki racjonalizm i duchowa wolność jednostki są utrzymywane w życiu gospodarczym, Kościołowi nigdy nie uda się poprowadzić intelektu ludzi w pożądanym przez siebie kierunku. Aby tego dokonać, Kościół musiałby wpierw osiągnąć całkowitą władzę nad każdą aktywnością podejmowaną przez ludzi. Tak więc, nie może on zadowolić się pozycją wolnego Kościoła w wolnym państwie. Musi dążyć do dominacji nad tym państwem. Rzymskie papiestwo i narodowe kościoły protestanckie walczą o taką właśnie władzę, pozwoliłaby im ona na podporządkowanie głoszonym przez nie ideom wszystkich rzeczy doczesnych. Kościół nie może tolerować innych ośrodków władzy duchowej. Każdy przejaw niezależności duchowej jest dla niego zagrożeniem; zagrożeniem, które rośnie w siłę wraz z postępem racjonalizacji życia.”

12. Chrześcijaństwo potrzebuje socjalizmu w celu utrzymania teokracji zagrożonej przez „niezależną produkcję”
„Niezależna produkcja nie toleruje żadnego duchowego nadzoru. W dzisiejszych czasach, panowanie nad umysłami można osiągnąć tylko poprzez kontrolę produkcji. Wszystkie Kościoły były o tym niejasno przekonane, stało się to dla nich całkowicie jasne, kiedy idea socjalistyczna, wychodząc z niezależnych źródeł, uczyniła z siebie potężną i błyskawicznie wzrastającą siłę. To wtedy do Kościołów dotarło, że teokracja możliwa jest tylko we wspólnocie socjalistycznej.”

13. Kościół musi dokonać przemian przyjmując, kapitalizm w miejsce nauki papieskiej
„Jeżeli Kościół Rzymski ma znaleźć jakiekolwiek wyjście z kryzysu, w jaki wpędził go nacjonalizm, to musi dokonać całościowych przemian. Może się zdarzyć, że ta przemiana i reforma doprowadzą go do bezwarunkowego zaakceptowania niezbędności własności prywatnej w zakresie środków produkcji. Póki co, daleko jeszcze do tego, o czym świadczy niedawna encyklika Quadragesimo anno.”
Tłumaczenie: Jacek Skup

(fragmenty pochodzą z 29 rozdziału IV części książki Ludwiga Misesa „Socjalizm: analiza ekonomiczna i socjologiczna” dostępnej tutaj)

http://www.konserwatyzm.pl/artykul/4041/xportalpl-mises-o-chrzescijanstwie-i-liberalizmie

http://mises.org/books/socialism/contents.aspx

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz