wtorek, 23 sierpnia 2011

Ratzinger w Madrycie

W związku z wydarzeniami madryckimi zdumiewa mnie postawa publicystów katolickich, zwłaszcza tych związanych z "Frondą"...

(swoją drogą zawsze zdumiewało mnie, że ultrakatolicy z "Frondy" na nazwę swojego portalu wybrali bunt w dużej mierze protestanckiej francuskiej szlachty przeciw katolickiemu królowi - już to samo pokazuje, że na tym portalu wiedza nie jest w cenie:). Katoliccy publicyści są zaskoczenie gwałtownością antypapieskich wystąpień w czasie Światowych Dni Młodzieży, kiedy to ok. 2.000 ateistów, gejów i anarchistów zakłóciło uroczystość.

Ubolewam nad niskim poziomem okrzyków skierowanych przeciw katolikom, nad szarpaniem pielgrzymów i próbami wyrzucenia ich siłą z placu, a także nad jednoczeniem się ludzi niechętnych papieżowi pod wybujałymi hasłami ekonomicznymi (głosili, że Królestwo Hiszpanii musiało zapłacić 100 mln. €. , podczas gdy tak naprawdę wynosiły 50 mln. €. i to płatnych gł. z kieszeni sponsorów, do tego pielgrzymi zostawili w hotelach i knajpach 160 mln. €. zysku). Natomiast trudno się nie zgodzić z hasłem jakie głosili antypapiescy protestujący: "modlić się w swoich kościołach" i "to nie wasz plac". Religia powinna być sprawą prywatną.

Nie można też nie zauważyć, ze prestiż KK znacząco upadł wobec skandali pedofilskich w jego łonie, i w związku ze stara niezałatwioną sprawą pt: "AIDS-Afryka-prezerwatywy". Tymczasem papież zamiast spuścić nieco z tonu zdecydowanie i agresywnie potępił "szerzący się" ateizm zrównując go z moralnym upadkiem. Nie dziwię się więc, że ateiści mieli dosyć kazań od szefa największej, i najbardziej zadufanej w sobie organizacji charytatywnej, choć szkoda, że sprzymierzyli się z anarchistami, których wybitnie nie lubię.

Nie dziwią mnie wiec protesty, lecz to, ze doszło do nich dopiero teraz. Jak o moralności może mówić szef organizacji w której dochodzi do tysięcy skandali pedofilskich? Jak może atakować gejów szef organizacji w której służą tysiące gejów? KK musi się przyzwyczaić, ze nie ma monopolu na moralność, i że coraz więcej wolnomyślicieli pójdzie w ślady Dawkinsa, który radził "skończyć wreszcie z tym cholernym szacunkiem" dla religii. Lessing mawiał, że sądzić należy nie po głoszonych poglądach, ale po czynach, a tu Kościół musi sporo naprawić zanim zechce na nowo pouczać miliony o moralności.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz