wtorek, 26 lipca 2011

Gdyby mężczyźni zachodzili w ciążę, aborcja byłaby sakramentem

Czy podejście kleru do kobiet nie jest oburzające? Księża nie są gentelmanami...

Nie jestem typowym feministą i uważam, że są sfery, w których kobiety mają aż za dobrze, np. w kwestii alimentów i w sądach rodzinnych, gdzie sędzinami są zazwyczaj kobiety, nie zgadzam się też np. z tezą, że świat rządzony prze kobiety musi być z definicji światem mniej okrutnym, lecz trudno mi nie zgodzić się z takimi zdaniami jak to:

„…W polskim parlamencie jest 80 proc. mężczyzn i 20 proc. kobiet. Dzięki temu mamy świetne przepisy łowieckie i legalną pornografię, ale zamiast edukacji seksualnej w szkołach prowadzi się katechezę. Budowa stadionów jest absolutnym priorytetem, ale domów dla ofiar przemocy już nie…”, pochodzącego z „Dużej książki o aborcji" Katarzyny Bratkowskiej i Kazimiery Szczuki.

Podobnie jak zgadzam się z tym zdaniem: „…Gdyby mężczyźni zachodzili w ciążę, aborcja byłaby sakramentem…” pochodzącej z tej samej książki. Jestem w stanie w to uwierzyć. W końcu nawet małżeństwo jako sakrament funkcjonuje dopiero od Thoma de Aquino (nie lubię spolszczeń) czyli od wieku XIII. Jestem w stanie w to uwierzyć. W końcu nawet małżeństwo jako sakrament funkcjonuje dopiero od Thoma de Aquino (nie lubię spolszczeń) czyli od wieku XIII. Księża nie są gentelmanami...:) w końcu nie muszą. W normalnym życiu człowiek musi przez grzeczność zabiegać o względy. Ileż to wieków kobiety to były te gorsze, te nieczyste, a te co inteligentniejsze mogły być nawet posądzone o czary (w końcu rzucały „urok” – taka dawna nazwa na sex appeal), ale jak podstarzałe męskie dziewice mają rozumieć kobiety? Nic dziwnego, że Luther rozumiał je lepiej, w końcu nawet ożenił się z Katherine von Bora. No i to katolickie opętanie na punkcie seksu! Tak mało jest radości w życiu, to jeszcze zabierają i to…:)

http://seksualnosc-kobiet.pl/...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz