wtorek, 21 czerwca 2011

Geje, sportowcy i narodowcy - przenikające się światy

Ten tekst jest pomyślany jako odtrutka na nazi-teksty p. Roberta Larkowskiego,które może mniej się rzucają w oczy na prawica.net, gdyż autor ten swoje teksty rodem z NSDAP rezerwuje dla konserwatyzm.pl, gdzie maja nawet status chronionych przed wszelką krytyką (z powodu ataków jednego z redaktorów), a na prawica.net wypisuje takie łzawe softcore'y:).

W swoim ostatnim tekście na konserwatyzm.pl: "Homofaszyzm - realne zagrożenie" - p. Larkowski prezentował nam manichejski dualizm - "zdrowi" narodowcy z jednej strony i pokraczni demoliberalni geje z drugiej; oto słowa p. Larkowskiego:

"...to także szerszy problem demoliberalnego zniewieścienia młodych mężczyzn, którzy powinni spędzać wolny czas w sekcji sportowej, paramilitarnej organizacji, na ciekawym filmie o odpowiednich dla mężczyzny wartościach i oczywiście na randce z dziewczyną..."


Cóż można dodać? Skojarzenie nasuwa się samo: "młodzieniec powinien być więc; schlimm wie ein Fuchs, stark wie ein Baer und hart wie Kruppstahl...



A przecież świat nacjonalistów i świat gejów nieustannie się ze sobą przeplatają. Kim byli Pim Fortuyn i Jorg Haider? - tak, tak - gejami. To częsta przypadłość wśród nacjonalistów. Niechęć Hitlera do gejów brała sie m.in. z ich nadreprezentacji w szeregach zdradzieckiej S.A. Gejami byli Ernst Ruehm i Rudolph Hess ("ciotka Hess" - Tante Hess) - Na ten fenomen gejostwa nazistów i innych nacjonalistów zwracał uwagę Waldemar Łysiak w swoim" "Stuleciu kłamców" - geje w szeregach skrajnej prawicy stanowią twardy orzech do zgryzienia dla demoliberalnych salonów; neutralnych lub życzliwych gejom, a wrogich nacjonalistom...

A świat sportu? Nie jest żadną tajemnicą, że młodzi chłopcy uprawiają sport bo hormony tak im buzują, ze myślą cały czas o seksie... A antyczna Grecja - gejowska ojczyzna współczesnego sportu.

A świat armii? Gejami byli m.in Eugeniusz Sabaudzki i marszałkowie d'Estrees i d'Huxelles. Homoseksualizm w armii kiedyś był powszechny z oczywistych względów, jedynie w izraelskiej żołnierze dobierać się mogą do licznych koleżanek...

Tak więc geje, sportowcy i narodowcy to przenikające się światy. Manichejska wizja p. Larkowskiego nie jest więc warta funta kłaków. Podobnie z pewnością autor ten zaprzeczyłby powinowactwu demo-liberałów i narodowców, a przecież jeszcze w XIX wieku demoliberalni narodowcy obalali monarchie z papieską włącznie.

Rzeczywistość nie jest czarno-biała, lecz ma odcienie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz