środa, 30 marca 2011

Bernard de Mandeville (1670-1730) - konserwatyzm antyidealistyczny


Bernard de Mandeville (1670-1730)


W krajach anglosaskich konserwatyzm uważany jest za ideologię trzeźwego spojrzenia na rzeczywistość, nie zaś za zbiór idealistycznych marzeń, w jakie popadają czasem konserwatyści kontynentalni. Zwłaszcza brytyjscy konserwatyści wykazują szczególnie dużą dozę akceptacji wobec ludzkich słabości, połączoną z podejrzliwością wobec "wielkich słów"' takich jak "patriotyzm" lub "odwaga", jeśli nie wiedzą jakie konkretne pomysły stoją za nimi. U źródeł tej postawy upatruje się wpływu myśliciela związanego z wigami Bernarda de Mandeville (1670-1730).

Wielka Brytania czasów premierostwa Roberta Walpole’a (1721-1742) była rządzona sprawnie głównie dzięki deptaniu przez rząd zasad parlamentaryzmu. Jako „premier”, Walpole był bliski ideałowi polityka; przekupywał posłów Izby Gmin, lecz czynił to z poparciem dworu, a więc półlegalnie. Był to wówczas jedyny sposób by kraj, w którym panowała mało popularna dynastia hanowerska, odzyskał nieco stabilności polityczne; uważał to za „mniejsze zło", a o posłach Izby Gmin mawiał; „nie płacę im by głosowali wbrew swemu sumieniu, lecz właśnie zgodnie z nim”.

Walpole demaskował oportunizm opozycji ukryty za powtarzanymi przez nią wielkim głosem "patriotycznymi" hasłami. Trzymał kraj z dala od wojen kontynentu europejskiego, co mocno kontrastuje z późniejszym postępowaniem Williama Pitta Starszego, zwolennika aliansu z Fryderykiem Wielkim, królem Prus. Nie dawał się sprowokować opozycji do radykalnych działań na polu międzynarodowym, aż wreszcie w 1739 roku opozycja zmusiła go do wypowiedzenia wojny Hiszpanii; wojna ta przybrała zresztą niepomyślny obrót, a z czasem „zlała się” z szerszym konfliktem znanym jako wojna o austriacką sukcesję (1741-1748), w której Brytyjczycy popierali Austrię przeciw Francji. Przemawiając potrafił najtrudniejsze sprawy przedstawić w prosty sposób. Dzięki uzyskanemu poparciu dworu (m.in. uwielbiającej jego rubaszny sposób bycia królowej Karoliny z Ansbachu, żony Jerzego II) i kontaktom z kupcami londyńskiej City, nie był tak podatny na naciski polityczne, jak wielu jego następców. Był taktowny; odmówił przyjęcia rezydencji na Downing Street jako osoba prywatna, lecz uznał ją za mieszkanie służbowe brytyjskiego premiera. Walpole był też bardzo uprzejmy, co przyznawali nawet jego przeciwnicy, jak polityk i pisarz Henry Fielding. Jednak władza Walpole’a wydawała się niekonstytucyjnie wielka nie tylko jego bezpośrednim przeciwnikom; stąd opozycjoniści drukowali liczne karykatury jako kolosa na wzór kolosów rodyjskich (English Colossus). Jako kolosa przedstawiano też późniejszego (1762-1763) torysowskiego premiera Johna Stuarta, hrabiego Bute, starającego wzmocnić pozycję Jerzego III (pan. 1760-1820) wobec parlamentu.

Polityka Walpole'a była w dużym stopniu odpowiednikiem teorii politycznej (choć najwyżej półświadomą aplikacją), jaką rozwinął Bernard de Mandeville, holenderski filozof i ekonomista, z wykształcenia lekarz i syn lekarza urodzony w 1670 roku w Rotterdamie i osiedlony od 1690 roku w Wielkiej Brytanii. De Mandeville był autorem memoriałów, na podstawie których rząd brytyjski podjął walkę z alkoholizmem i utalentowanym poetą i oryginalnym myślicielem politycznym związanym z wigami, wśród których cieszył się ogromnym szacunkiem.

W swej pisanej wierszem bajce dla dorosłych z 1705 roku pod tytułem: The Grumbling Hive or Knaves Turn’d Honest („Brzęczący ul czyli łotry nawrócone„), znana też jako The Fable of the Bees : Or, Private Vices, Publick Benefits („Bajka o pszczołach czyli Wady publiczne – zyski publiczne” ), Mandeville postawił tezę, że ludzki egoizm może być najlepszym fundamentem porządku społecznego służącego wszystkim poddanym.

Mandeville wykracza tu poza moralność jednostki i ocenia stan kraju według stabilności i dostatku jaki jest jego udziałem. Holender był w pełni świadom niedoskonałości społecznych kraju w którym życie wybrał. Wielka Brytania tych lat istotnie mogła przypominać ul, w którym poddani „nie byli ani niewolnikami tyrana ani rządzeni prawami dzikiej demokracji” (…They were not Slaves to Tyranny, Nor ruled by Wild Democracy… ) i których „królowie nie mogli czynić źle ponieważ ich prawo było ograniczone przez prawo” (…Their Power was circumscrib'd by Laws…) .
Prawo tego kraju-ula było dziurawe i omylne, a oszustwa i zbrodnie na porządku dziennym („...przeniknął wszystko duch krętactwa/Nie było fachu fachu bez matactwa/Więc powstawali adwokaci/bo mnogość sporów się opłaci...”), lecz choć wszędzie pełno było występku, cały kraj był rajem (Thus every Part was full of Vice, Yet the whole Mass a Paradice) . Kraj żył w pokoju, bo brak było cnót dosłownie wszędzie – także w wojsku - cnoty bohaterstwa („armia walczyła bo musiała”). Dopiero gdy zaczęto poszukiwać cnót ul, czyli kraj upadł, gdyż bez sporów i wad społeczeństwo nie mogło działać. Społeczeństwo rozpadło się, gdy naprawdę zaczęto egzekwować prawa, domagać się oddania długów (samobójstwa dłużników) i przestano zaciągać nowe (brak pracy dla prawników).

Pierwotnie „Bajka” ukazała się w 1705 roku jako The Grumbling Hive i była satyrą na świętoszkowatych przeciwników prowojennej fakcji ks. Marlborough. Z czasem i kolejnymi wydaniami (m.in w 1714, 1729. W 1755 roku już dziewiąta edycja) tekst nabrał charakteru uniwersalnego. Wielu autorów „moralizujących” atakowało dzieło Mandeville’a. Czynili to Francis Hutchison (1660–1739), biskup Dawn i Connor, który choć również wig widział sprawy inaczej, Archibald Campbell (1691-1756) w swej: Aretelogia z 1728 roku i angielski duchowny John Brown (1715 – 1766) w swoim: Essay upon Shaftesbury's Characteristics (1751).

Mandeville zapoczątkował specyficzną tradycję filozoficzno – polityczną, do której przyznawał się przy końcu XVIII wieku Jeremy Bentham (1748-1832), który, podobnie jak Mandeville, był zainteresowany w utrzymaniu ładu społecznego na egoizmie i wątpił w istnienie interesu społeczności. Prawdziwa dla niego był jedynie suma interesów zbiorowych . Zafascynowany matematyczną metodą Helvetiusa Bentham próbował ująć całe zachowanie człowieka w zespół reguł podobnych matematycznym, a więc ustrój polityczny i wolność poddanych powinna się dopasować do tych reguł. Przypomina to próby Davida Hume’a (piewcy ludzkiej „wolnej woli”) stworzenia religii naturalnej. Bentham analizował ludzkie słabości i namiętności i stworzył zasadę użyteczności , na której opiera się filozofia utylitaryzmu, lecz u Mandeville’a brak Benthamowskiego optymizmu cechującego prawdziwego inżyniera społecznego. Mandeville był także wynalazca pojęcia „podział pracy” (division of labour) , którego często używał potem Adam Smith.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz