poniedziałek, 1 listopada 2010

Bajania Vaclava Havla o cywilizacji pychy

Ostatnio były prezydent Czech Havel uaktywnił się jako "myśliciel" religijny. W sobotę GW przedrukowała wywiad udzielony przezeń, w którym czeski polityk nazwał obecna naszą cywilizację pierwszą cywilizacją ateistyczną oraz cywilizacją pychy.

Co bardziej katoliccy ewangelicznie nastawieni konserwatyści zapewne pochwalą to wystąpienie Havla, lecz nie zmienia to faktu, iż zawiera ono dwa mocne przekłamania.

Po pierwsze nasza obecna cywilizacja wcale nie jest cywilizacją ateistów. Ludzi wierzących jest obecnie sporo więcej niż niewierzących. Jest to wprawdzie epoka państw świeckich, ale w żadnym wypadku nie można mówić o wszechobecnym ateizmie, lecz raczej o spokojnym sceptycyzmie, deizmie i agnostycyzmie.

W dawnych czasach światopogląd religijny często dominował ponieważ stosował przymus i różne formy nacisku społecznego; kto wie ile więcej znalazło by się de Brergerac'ów, gdyby nie sojusz tronu i ołtarza. Monarchowie oświeceni nadal korzystali ze swej pozycji jako obrońców wiary, lecz wprowadzili pluralizm społeczny i świeckie wartości obok religijnych (np. patriotyzm).

Czy obecna cywilizacja jest cywilizacją pychy? Ludzie nie są już niewolnikami przyrody i chorób (przynajmniej niektórych) - może p. Havel chciałby umrzeć na poranny katar?) a ludzie nie boją się kary boskiej (socjaliści pewnie dlatego bardziej kradną, ale to już inna sprawa), co wykorzystują i ludzie mądrzy i głupcy. Nie warto jednak oddać wolności od strachu przed nadprzyrodzonym w zamian za zamkniecie ust tym drugim. Cezar jako pontifex maximus w zabobonnym Rzymie wykorzystywał religię do celów politycznych, samemu będąc pewnie ateistą. Tak czyniło wielu ludzi w czasach zdominowanych przez religijny światopogląd - to jest dopiero pycha - MÓWIĆ ŻE ZNA SIĘ ZAMIARY BOGA! jak czynił Cezar, a po nim Savonarola, Kalwin itd. Nikt nie zna zamiarów Boga - powiedzą agnostycy - przyznać to to oznaka SKROMNOŚCI a nie pychy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz