poniedziałek, 5 lipca 2010

Dziennikarze są okrutni!

Złapałem się jakiś czas temu na dóch rzeczach; ucieszyłem się, że jeden z moich krewnych nie jest już dziennikarzem, lecz podjął pracę w wydawnictwie i na tym, że coraz częściej żal mi polityków (nawet z niemiłych mi opcji) wypytywanych przez chamskich dziennikarzy, przy czym biedny polityk nie ma szansy na rewanż (np. T. Lis odmówił podjęcia tematu swoich wrzasków na współpracowników w studiu, gdy napomknął o tym p. Tusk)

- właściwie czemu tak jest? przecież skoro ludzi mediów kreuje się (same media to robią) na bohaterów ludu (syndrom Woodworda i Bernsteina, którzy zrobili swego czsu wielką aferę omały podsłuszek co spowodowało upadek zdolnego prez. Nixona) to moze powinni oni także być jakoś rozliczani z gaf?

Dziennikarze bywają okrutni. Takie jest moje zdanie; często wydaje się im, że bycie trybunami ludu i IV władzą pozwala na wsyztsko. Przypomina się tu zdarzenie z ekipą filmową włoska kręcacą film "Mondo Cane" podczas, którego namówieli jednego z afrykańskich dyktatorów by o 1 dzień przyspieszył egzekucję więźniów politycznych by oni mogli to sfilmowac i mieć swój cudowny materiał warty wiele lirów...

Nie mówię już nawet o Lady Di...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz