środa, 14 lipca 2010

Dlaczego kino jest lewicowe?

Zastanawiałem się dlaczego większość ludzi kina ma lewicowe. Nawet arystokrata Visconti takie prezentował, choć uległ pewnej fascynacji księciem Salina. Te anty McCarthy'eowkeie zagrania Clooneya. Te demokratyczno-pacyfistyczne ramoty Moore'a. I to wieczne fascynowanie się Castro, Mandelą i innymi komunistami...

Myślę, ze odpowiedź jest w stwierdzeniu liberalnego historyka-amatora i profesjonalnego dziennikarza Paula Johnsona; że konserwatysta bazuje na tym co jest bo z grubsza akceptuje rzeczywistość, w której żyje lub przynajmniej nie czuje się władnymi zmieniać świat tylko w oparciu o to co kotłuje mu się pod czaszką... - Johnson świetnie przeciwstawiał ("The Intellectuals" - "Intelektualiści") konserwatystę Kiplinga lewicowcowi Hemingwayowi.

Chociaż to budzi pytania o to czemu tak mało jest kina "kontrrewolucyjnego"...

Dodać można jeszcze iż lewicowcom tak bardzo zależy na zmianach, że stosunkowo o wiele częściej sięgają po propagandę - starszą siostrę kina...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz