sobota, 26 czerwca 2010

Morderca bohaterem nr. 1

GW (19-20 VI 2010) donosi o mordercy 2 osób, który wybrał rozstrzelanie jako formę egzekucji. Wykonano ją w Utah, donosi też jaki był plan ostatniego dnia skazańca, jego "przemyslenia", film, jaki oglądał i skład posiłku jaki jadł.

Ja rozumiem, że śmierć zawsze ma pewien patos, ale koncentrowanie się na kanalii i cytowanie wypowiedzi jego brata: "nie pochwalam ani tego co zrobił, ani tego co z nim zrobili", to pewna forma narzucania czytelnikowi wczuwania się w sytuację bydlaka, który z zimną krwią zabił 2 osoby. Czytelnik jeśli na chwile zapomni o tekscie GW stwierdzi (o ile jest normalny), że dobrze, że jest na świecie o jednego bydlaka mniej.

I tak dobrze, że GW powstrzymała się od tyrady przeciw karze śmierci na niewiniątku, które miało ciężkie dzieciństwo bo tatuś bił go motyką...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz