wtorek, 25 sierpnia 2009

Roman Giertych po konserwatywnemu

p. Giertych jest w wielu dziedzinach konserwatystą. Właściwie nie wiadomo dlaczego LPR nigdy nie wybiła się na partię typowo zachowawczą. Myśl narodowa, do której nawiązuje jest dobra demokratyczną metodą zapewnienia poparcia, ale kłóci się nieco z konserwatyzmem. (Davila mówił, że po odrzuceniu "nacjonalistycznej paplaniny" ojczyzna to tylko widok ze wzgórza). problem ma LPR z wolnym rynkiem (ND nie miała takowych)

oto dość rzadkie, wbrew pozorom, przykłady populistycznej gadaniny z ust p. Giertycha:

*"...To nie jest nasza wojna! Nie wysyłajmy Wojsk Polskich do Iraku bez zgody narodu!..."

*"...Trzeba odebrać emerytury byłym ubekom!..."
(m.in. Korwin-Mikke był przeciwny, gdyż zrelatywizowałoby to prawo)

Nie da się jednak zaprzeczyć, że p. Giertych wierzy w pewny spójny system moralny o wielu cechach konserwatywnych:

*"...Po co nam Platforma Obywatelska, skoro niczym nie różni się PiSu a w opozycji jest taka miałka, taka lurowata, wczoraj nowe słowo z panem redaktorem Morozowskim uknuliśmy „ciamciaramciowatośc”, o tuż to jest właśnie Platforma Obywatelska dzisiaj, kompletna ciamciaramcia, nic nie znacząca, nic nie wnosząca, Donald Tusk chciałby robić mnie więcej to samo co Jarosław Kaczyński tylko tylko że by to on był, on by chciał być..."

*"...Istotą tej książki jest opowieść człowieka, który ucieka przed służbą wojskową i w Ameryce Południowej poszukuje różnego rodzaju 'wrażeń'..." (wypowiedź w związku z planami usunięcia „Trans-Atlantyku” Witolda Gombrowicza z kanonu lektur szkolnych).

*"...Okrągły Stół był po prostu spiskiem pomiędzy przedstawicielami opcji komunistycznej, jakim bez wątpienia był Jacek Kuroń, zakładający czerwone harcerstwo, ze Służbą Bezpieczeństwa i decydentami peerelowskimi (...) Polakom należy się prawda o ich własnej historii i nie wolno tej prawdy sprzedawać z powodu tego, że ktoś wyznaje jakiś mit, albo jest to dla kogoś wygodne politycznie..."

*"...SLD i „Gazeta Wyborcza” protestują nieustannie. Oni chcieliby szkoły wychowującej człowieka lewicy – czyli pełna tolerancja, żadnej dyscypliny, róbta, co chceta, zero wartości i patriotyzmu. To była szkoła wszystkich niemal dotychczasowych ministrów edukacji..."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz