piątek, 10 kwietnia 2009

Konserwatyści wieku Oświecenia

Konserwatywne akcenty pojawiają się wszędzie tam , gdy z pozycji elitarystycznych atakuje się gwałtowne przemiany egalitarystyczne, jak np. Platon jako arystokrata krytykował demokrację ateńską. Jeśli jednak za konserwatystami tradycjonalistycznymi uznamy że jest pewna określona cywilizacja chrześcijańska, którą należy konserwować, to pocz. konserwatyzmu sięgają XVII w. - sprzeciwu wobec rewolucji angielskiej (Robert Filmer, trochę też Hobbes) i poglądów Josepha-Benigne Bossueta i Justusa Lipsiusa.

W XVIII wieku konserwatyzm reprezentują myśliciele zwalczający oświecenie; Johann Conrad Dippel, Karl Eckarthausen, Justus Moeser, Charles Palissot, Samuel Johnson, Jonathan Swift, Johna Arbuthnot, Wilhelm Gleim, Bernard de Mandeville, Georg Hamann, Michaił Szczerbatow, Pablo de Mora y Jaraba. (jak widać sporo ich, szkoda tylko, że rzadko się ich dziś przerabia).

Większość historyków spogląda na osiemnastowieczną Francję oczyma „filozofów”, z którymi zwykle mniej lub bardziej sympatyzują; stąd biorą się przykładowo uwagi Grzegorza Seidlera o tym, jak bardzo niewielu było wśród osiemnastowiecznych pisarzy republikanów i ateistów , a przecież równie trudno dopatrzeć się w tej epoce francuskich myślicieli podejmujących zręczną polemikę z "filozofami" (wyj. Elie Catherine Freron i Charles Palissot) w obronie wiary i monarchii, braku tego słonia w menażerii się nie dostrzega; jego brak dziwi to tym bardziej, że w sąsiednich Niemczech systemowych obrońców starego porządku (absolutyzmu i wiary) nie brak. Przyjrzyjmy się chociaż dwóm z nich.

Johann Conrad Dippel (1673-1734) zwany „darmsztadzkim Faustem”, gdyż zajmował się alchemią. wprowadził termin „oświecony” – aufgeklärt do literatury niemieckiej, przestrzegając:

"…Oświecone umysły próbują przywrócić biblijny porządek natury a jeśli im się to szczytne-jak by się wydawało- zadanie powiedzie będą usiłować obalić samą Biblię, za pomocą tych samych oświeceń, jak już raz dostanie im się w ręce władza nad ludzkimi umysłami …".



Johann Conrad Dippel (1673-1734)

A oto cytat z Karla von Eckarthausena (1752-1803) z jego przemówienia wygłoszonego 5 kwietnia 1785 roku zatytułowanego: Über das historische Intoleranz unseres Jahrhunderts („O dziejowej nietolerancji naszego stulecia”):

"...O tolerancja, tolerancja, cóż za piękne słowo! Jakże często wypowiadane, lecz rzadko praktykowane w naszym oświeconym wieku. Fałszywi filozofowie oświecenia krzyczą władczo: Myślcie, jak my myślimy! Albo napiętnujemy was w naszych pismach jako obskurantów i będziemy wywoływać i trapić przez pół świata. Tak wykrzykują kaci literatury, i nie wahają się powiesić uczciwego człowieka na szubienicach swych periodyków... ".



Karl von Eckarthausen (1752-1803)

Dodajmy, że w Niemczech głosy Dippela i Eckarthausena nie były odosobnione; wystarczy wspomnieć choćby Christiana Wolffa i Johanna Wilhelma Gleima (1719-1803) – wielbicieli monarchii pruskiej, czy Justusa Mösera (1720-1794) z patrycjuszowskiego rodu z Osnabrück. Dlaczego francuskim (pra)konserwatystom brakowało tej przenikliwości? Dopiero sfrancuziały Sabaudczyk Joseph de Maistre (1753-1802), za młodu adept oświecenia, zszokowany rewolucją wkraczającą do jego rodzinnej Sabaudii, zwróci się ku tradycji i monarchii.

Dr Paczos ma rację, mówiąc, że rewolucje wybuchają z powodu niekompetencji konserwatystów; ci francuscy nie spisali się. Niemieccy wypadają zdecydowanie lepiej.


W osiemnastowiecznej Wielkiej Brytanii konserwatyści formowali się wokół krytyki premiera (w l. 1721-1742) Sir Roberta Walpole'a (1676-1745), który zdobył nieporównywalnie większą władzę niż którykolwiek z jego poprzedników mając poparcie zarówno na dworze jak i w parlamencie. Torys i konserwatysta Henry St. John, wicehrabia Bolingbroke (1678-1751) postulował obalenie ministra i zastąpienie go "królem-patriotą" (The Idea of a Patriot King), o zwiększonej władzy, który niczym Elżnieta Tudor rządziłby mając na uwadze ekonomiczne aspiracje narodu angielskiego. Słowem, St. John chciał zastąpić niekonserwatywną władzę Walpole'a, legalną władzą monarchy.



Piotr Napierała, Sir Robert Walpole (1676-1745) – twórca brytyjskiej potęgi, Wydawnictwo Naukowe UAM, Poznań 2008. ISBN 978-83-232189-8-2

Na króla-patriotę opozycja upatrzyła sobie ks. Walii Fryderyka, który jednak zmarł w 1757 przed swym ojcem, przyjacielem Walpole'a i jego wigowskich następców - Jerzym II (pan. 1727-1760). Nadzieje Torysów na króla patriotycznego spełnił częściowo Jerzy III (pan. 1760-1820). Sam Walpole, choć wig, rządził na nieco konserwatywno-torysowski sposób, lecz, co już nie mogło się podobać Bolingbroke'owi, Swiftowi czy Pope'owi, treść jego rządów była wigowsko-liberalna.



Samuel Johnson - wybitny brytyjski leksykograf i konserwatywny dziennikarz.

Kolejnym wielkim, po Bolingbroke'u, konserwatystą brytyjskim był Samuel Johnson (1709-1784), który - w czasie debat o buntujących się koloniach amerykańskich - podważył zasadność wigowskiego mitu historycznego, według którego patriotyzm był ściśle zespolony z buntem przeciw władzy. Johnson twierdził, iż "władzy nie da się być trochę posłusznym a trochę nie", wobec czego postawa wigów-"patriotów" była co najmniej wątpliwa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz